RSS Feed

Posts Tagged ‘outlook’

  1. Outlook 2010 i załączniki bez nazwy .dat

    Październik 8, 2012 by 0verlord

    Odbiłem się o ciekawy problem z Outlookiem 2010 – przychodzące załączniki, oczywiście tylko od niektórych ludzi i tylko niektóre (nawet od tych samych ludzi) wyświetlał jako „załącznik bez nazwy .dat”.
    Zanim zacząłem to naprawiać, wyświetlał je w jeszcze dziwniejszym formacie – jeżeli załącznik był dokumentem Worda (.doc) wyglądał tak: „Załącznik bez nazwy.doc”. Potem po którymś Fixicie zostały już same .daty.

    Ciekawe, że to nie jest ten sam problem, co z winmail.dat (opisany np. tu). To jest coś znacznie ciekawszego ;-).

    No to teraz trochę historycznego wprowadzenia w sytuacją. Problem u klienta zaczął się po migracji z Google Appsów na nasze własne rozwiązanie. Oczywiście w 4 innych przypadkach działa jak zwykle bez najmniejszego problemu. Rozwiązanie standardowe, na postfixie i wirtualnych mailboxach na mysqlu.
    Ale ten pan klient miał trochę większe wymagania – np. chciał mieć możliwość ustawiania autorespondera i współdzielenia folderów bezpośrednio z programu pocztowego. Chciał tez koniecznie webmaila, żeby przejście z Gmaila przeszło jakoś mniej boleśnie.
    Wszystkie takie dobrości ma Roundcube. Ładny i zgrabny klient poczty w odpowiednimi pluginami. I tutaj zaczyna się bajka 😉
    To co chciał pan klient, miała tylko wersja 0.8-rc1. Przerobiliśmy tez kilka starszych pluginów, żeby działały i już.

    Problemów nie zgłaszał nikt, zupełnie. Oprócz jednego dyrektora (wiadomo oczywiście, komu się rozwiązuje wszystkie problemy najpierw? ;-)). Pierwszy problem to załączniki, o których pisałem na początku posta. Potem nagle Outlook zgubił stronę kodową. Potem komp zaczął się wieszać, aż zaordynowaliśmy rewinstall.
    Po reinstalce jak to po reinstalce, problemy znikają – nie te. Znowu chaos ze stroną kodową (jak by nie ustawiać – leciało iso-8859-2 wyświetlane jako iso-8859-1) i cały czas załączniki losowo zmieniały nazwy. Co dziwniejsze – po zalogowaniu się przez webmaila załączniki wyglądały jak należy, co tym bardziej kazało szukać rozwiązania w Outlooku pana dyrektora.

    Czego to ja nie zrobiłem, robiłem konto od nowa, czyściłem profile, czyściłem rejestry – nic to nie dało. I nagle, kolejne zapytanie do googla skierowało mnie na stronę niezawodnego forum od wszystkiego (nie nabijam się, tam na prawdę wszystko jest) – elektroda.pl, a konkretnie dyskusja na temat rzeczonego Outlooka (tu link).

    Czytam, a tam wypisz-wymaluj mój problem. Co prawda wątek dotyczy OTL 2007 a nie 2010, ale w końcu M$ lubi powielać stare bugi.
    Kolega grep po konfiguracji Roundcuba pokazał złowieszczą prawdę:

    // Encoding of long/non-ascii attachment names:
    // 0 - Full RFC 2231 compatible
    // 1 - RFC 2047 for 'name' and RFC 2231 for 'filename' parameter (Thunderbird's default)
    // 2 - Full 2047 compatible
    $rcmail_config['mime_param_folding'] = 0;

    Full RFC 2231 compatibile ustawione domyślnie. Starsze wersje Rounecube’a miały to domyślnie ustawione na 1. Przestawiłem, i tadam.wav – przeszedł załącznik z plkrzakiem w nazwie (przy ‚0’ przyszedł jako .dat) wysłany z webmaila… Czyli ostatecznie, konfig do Roundcube powinien wyglądać tak:

    $rcmail_config['mime_param_folding'] = 1;

    Nie podsumuję, bo musiałbym obdarzyć wiązanką kwiatów polskich najbliższa okolicę. Hańba ci głupi outlooku!


  2. Outlook i jego kody błędów

    Wrzesień 13, 2011 by 0verlord

    Outlook, narzędzie zagłady w dowolnej wersji. Tak może wszystko, tak o ile to Microsoft Exchange. Z czymkolwiek innym niż skrzynka w pop3 działa paskudnie nieprzewidywalnie. Tyle z praktyki.

    Outlook czasem pluje kodami błędów, które czasem pomagają. Warto wiedzieć, co który kod oznacza, bo czasem można przez to szybko rozwiązać problem pana klienta.

    Pod tym adresem można znaleźć wszystko tłumaczenie z kodów Outlooka na jakiś bardziej normalny język.